Spotkania ws. gazu łupkowego w Grabowcu i Frampolu (WIDEO)

Ewa Pajuro, Joanna Nowicka
Spotkanie pod hasłem "Demaskujemy mity o gazie łupkowym" we Frampolu
Spotkanie pod hasłem "Demaskujemy mity o gazie łupkowym" we Frampolu Ewa Pajuro
Koncesje, zużycie i zanieczyszczenie wody, nowe miejsca pracy i inwestycje - m.in. takie zagadnienia interesowały mieszkańców Grabowca i Frampola podczas spotkań w sprawie gazu łupkowego.

- Spotkania były diametralnie różne - przyznała europosłanka Lena Kolarska-Bobińska na zakończenie. - Mieszkańcy gminy Grabowiec zadawali pytania w oparciu o własne doświadczenia, chcieli znać bardzo dużo szczegółów, a osoby z Frampola potraktowały temat bardziej ogólnie. Tam też więcej było nadziei - wyjaśniała.

Spotkania odbyły się w sobotę. Są one częścią kampanii informacyjnej na temat gazu łupkowego, którą zainicjowała europosłanka.

Cykl debat pod wspólnym hasłem "Demaskujemy mity o gazie łupkowym" ma dostarczyć mieszkańcom rzetelnej wiedzy o gazie łupkowym. Jego uczestnicy mogą zadawać pytania zaproszonym ekspertom z Państwowego Instytutu Geologicznego i dzielić się swoimi obawami. O ile tych pierwszych więcej było we Frampolu, o tyle w Grabowcu przeważały obawy. Tutaj atmosfera wokół tematu wydobycia gazu łupkowego od dawna jest gorąca. Zdaniem niektórych mieszkańców gminy, firma wykonująca prace poszukiwawcze czyli geofizyka Toruń spowodowała zanieczyszczenie ich wody w studniach.

- Przyniosłem ze sobą butelkę wody, żeby Państwo obejrzeli. Czy to nadaje się do picia? - pytał sołtys Rogowa koło Grabowca, Wiesław Tryniecki - Ktoś przyszedł i wykopał nowe studnie. geofizyka nie przyznaje się, że to oni wynajęli nowego człowieka. Tyle, że tam woda też jest zła. Nie da się tego pić.

Badania sanepidu wykazały, że woda skarżących się mieszkańców ma w składzie przekroczoną zawartość żelaza i osad. To pierwsze jednak, jak wyjaśniają pracownicy Instytutu Geologicznego, dotyczy 75% wód głębinowych w Polsce. Osad natomiast mógł zabrudzić wodę, gdy w okolicach pracowały maszyny wibrujące firmy badawczej, ale nie stanowi on zagrożenia dla zdrowia.

Czy woda w Grabowcu i okolicach została zatruta w wyniku poszukiwań gazu łupkowego? Nie wiadomo. Nikt nie zbadał jej przed prowadzonymi pracami. Gdyby tak się stało - nie byłoby nieporozumień.
- Może jest to wniosek na dziś. Koncesji nie powinno się udzielać tak łatwo. Władze powinny wymagać od firmy badawczej i, oczywiście wydobywczej, przeprowadzenia badań przed rozpoczęciem prac - powiedziała prof. Lena Kolarska-Bobińska.

Czytaj też: Grabowiec: Awantura o poszukiwania łupków


Zobacz serwis Z przymrużeniem oka
Zobacz Kronikę policyjną województwa Lubelskiego

Najświeższe wiadomości z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
Prześlij nam swój artykuł lub swoje zdjęcia. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Masz firmę? Dodaj ją za darmo do Katalogu Firm.
Organizujesz imprezę? Poinformuj nas!

Jesienny sojusznik Polaków. Dynia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie