Coś się w ludziach zmienia, przełamuje. Niezwykła inicjatywa grupy miłośników historii

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Prace na cmentarzu prawosławnym w Czerniczynie
Prace na cmentarzu prawosławnym w Czerniczynie Kamil Kubica
Udostępnij:
Odnowiono zabytkowe nagrobki, wykarczowano chaszcze i samosiejki, a cały teren został uporządkowany. Cmentarz prawosławny w Czerniczynie (gm. Hrubieszów) został wyremontowany dzięki pasji grupy miłośników zabytków. W sumie było to kilkanaście osób. Oficjalne otwarcie odnowionej nekropolii odbyło się w niedzielę (21 listopada).

- Ten cmentarz pokazuje jak skomplikowana i niejednoznaczna jest jest historia naszego regionu – mówi Kamil Kubica, inicjator akcji. - Tak ją odbiera także wielu okolicznych mieszkańców. Coś się jednak zmienia, przełamuje. Np. na początku zainteresowanie całą akcją wśród okolicznych mieszkańców nie było może duże, ale stale rosło. A po pewnym czasie niektórzy już nawet opowiadali o swoich prawosławnych i unickich dziadach i pradziadach.

Owocna współpraca

Kamil Kubica mieszka w Alojzowie, w gminie Werbkowice. Od dawna interesuje się historią regionu oraz genealogią. Dwa lata temu wybrał się na wycieczkę rowerową do Czerniczyna. Szukał tam starego cmentarza prawosławnego, który funkcjonował kiedyś ok. 1 km na zachód od drogi z Hrubieszowa do Dołhobyczowa. Nie znalazł go.

- Byłem tym zdziwiony. Pojechałem jednak do jednego z okolicznych sklepów i dopiero tam wskazano mi drogę – mówi pan Kamil. - Na miejscu okazało się, że stary cmentarz był niewidoczny, bo tonął w chaszczach. Zobaczyłem tam jednak zdewastowane nagrobki. Ogólnie zresztą cmentarz był w tragicznym stanie.

Mężczyzna założył wówczas w Internecie stronę poświęconą nieczynnemu cmentarzowi w Czerniczynie. Udało mu się także skontaktować z lubelskim Towarzystwem dla Natury i Człowieka. Współpraca okazała się niezwykle owocna.

- Członkowie towarzystwa zajęli się ratowaniem tej nekropolii w ramach programu „Cmentarze Pogranicza” – opowiada Kamil Kubica. - Udało im się pozyskać dofinansowanie na ten cel. Roboty były prowadzone wiosną oraz we wrześniu i październiku 2021 r. Znaczną część starych nagrobków udało się odnowić.

Nie tylko. Na cmentarzu postawiona została także tablica informacyjna, a teren uporządkowano. W niedzielę odbyło się oficjalne otwarcie odnowionej nekropolii. Wielu okolicznych mieszkańców przyjęło to z radością. Z tablicy ustawionej na czerniczyńskim cmentarzu dowiedzieli się, iż owa nekropolia wspominana była w źródłach już w 1825 r. Zachowało się na niej ponad 30 starych, wapiennych nagrobków. Prawdopodobnie zostały one wykonane w warsztatach kamieniarskich działających kiedyś w okolicach Józefowa.

Na cmentarzu wyróżniają się nagrobku duchownych unickiej diecezji chełmskiej. Chodzi o zmarłego w 1844 r. Michała Chilewskiego, dziekana hrubieszowskiego i kanonika chełmskiego oraz zmarłego w 1858 r. Jana Pocieja, który był m.in. wykładowcą grekokatolickiego seminarium duchownego w Chełmie oraz teologiem.

Inne nagrobki ustawiono natomiast na grobach starosty cerkiewnego Kondrata Pawluka i jego żony, Amalii Michałowskiej czy Stepana Gromy. Wszystkie pochodzą z końca XIX lub początku XX wieku.

Będziemy tam wracać

Większość napisów na nagrobkach wykonano w języku rosyjskim, a pojedyncze w ukraińskim, cerkiewnosłowiańskim, a jedną w polskim. To m.in. także świadczy o skomplikowanych, wielokulturowych losach tych ziem. Cmentarz jest obecnie zarządzany przez diecezję lubelsko-chełmską Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Przy jego odnowieniu pracowali także wolontariusze z Polski i Ukrainy.

- Większość nagrobków w Czerniczynie została objęta różnego rodzaju pracami. Jednak część z nich wymaga dalszych renowacji. Dlatego, w miarę możliwości będziemy jednak na ten cmentarz wracać – zapowiada Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka w Lublinie. - Nie tylko tam. Prace prowadzimy obecnie także na innych, wschodnich cmentarzach naszego województwa m.in. w Dobromierzycach, Mołodiatyczach, Bogucicach oraz w miejscowościach Różaniec (gm. Tarnogród) oraz w Soli (gm. Biłgoraj). Staramy się ratować, co się jeszcze da.

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Materiał oryginalny: Coś się w ludziach zmienia, przełamuje. Niezwykła inicjatywa grupy miłośników historii - Zamość Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie